O tych sprawach słów kilka...


Seks! Porno! Masturbacja!
Skoro mam już Waszą uwagę możemy bez zbędnych ceregieli iść dalej, bo dzisiaj będzie kilka słów o tych sprawach...

Po poprzednim poście, którego odbiór bardzo pozytywnie mnie zaskoczył chciałem znowu dowalić do pieca itd. itp. Wiecie... rzucę mięsem, to znowu będzie zasięg na "tysiące" par oczu. Nie przewidziałem jednego, że życie złapie mnie za nogi i pogrozi paluszkiem - "Nie masz czasu Karolu! Pobrylujesz w internetach kiedy indziej, a nawet jakbyś próbował coś naskrobać, to przydział na wenę pisarską już się skończył..."

Nie pozostało mi nic innego, jak przeczekać ten okres.


DO RZECZY



Miejsce akcji  - Krosno - Polandia - Rok Pański 2013  - Karololo jest w III klasie liceum.


Bo to w gruncie rzeczy pochmurny dzień był. Ten z rodzaju co chce się szybko wrócić do mieszkania pod koc. Przecież wszyscy wiedzą, że koc to najlepsza tarcza przed złem świata. Tego dnia zanim mogłem sobie pozwolić na ten luksus musiałem odcierpieć jeszcze szkołę. Ostatnia lekcja - religia- odbywała się w jednej sal na poddaszu. Tak wiecie... po bożemu, bo bliżej stwórcy najwidoczniej.

- Karol na następną katechezę przygotujesz coś na temat kalendarzyka małżeńskiego... - I w tym momencie, jak grom z jasnego nieba katechetka wyrwała mnie z błogiego letargu. Nagle poczułem się, jak kolejny bohater programu "Dlaczego Ja". Bo tak przy całej klasie mówić o tym wszystkim , to przecież straszna siara będzie... i była.

Była nie dlatego, że dla mnie jako nastolatka, ówcześnie jeszcze trochę turbokatolika, był to temat tabu. A była to straszna wtopa, dlatego że prawdopodobnie była to jedyna okazja, gdy ktoś w trakcie całego mojego kształcenia mówił o antykoncepcji w szkole (pomijając już sam fakt, że padło na tę metodę).


Anja



Jest taka Anja. Rubik z nazwiska. Anja zrobiła dla polskiej edukacji seksualnej jedną akcją, więcej niż wszyscy dotychczasowi ministrowie edukacji razem wzięci... (chciałbym, żeby to nie była prawda)




Filmik trwający zaledwie 58 sekundy, a wiedzy na temat samej antykoncepcji zapewne kilkakrotnie więcej niż tej, z którą będzie miał styczność przeciętny polski uczeń w ramach szkoły. Kiepsko nie?

#Sexedpl, bo o tej akcji mowa, to seria krótkich filmików na "Tym Serwisie od Youtuberów wszelkiej maści". Każdy z nich porusza inny temat począwszy od (uwaga nie bójmy się tego słowa) masturbacji, poprzez wspomnianą wcześniej antykoncepcje, aż do wrażliwości, szczerości wobec partnera.

I wiecie co? Nie sztuką jest krzyczeć i epatować seksem. W końcu i tak wszędzie go pełno.
Sztuką jest siąść i zwyczajnie porozmawiać o tych sprawach. Bez owijania w bawełnę, bez zbędnej, a tak ukochanej przez pokolenie wyżej, pruderii. 


Rozmawiać



Wiecie dlaczego potrzebne są rozmowy o seksualności?
Bo do kurwy nędzy to dotyczy każdego. Bez wyjątków. Ciocia Mariolka, pielęgniarz Mietek i ta  dziwna Pani ze spożywczego też mają jakieś życie erotyczne i do chuja pana jest to całkowicie normalne i przecież tak bardzo ludzkie. Dlaczego więc tworzy się wokół tego tematu tak ogromne tabu?
Bez sprowadzenia tej sfery do poziomu normalności, pozostają przykłady "nauki" ze szkoły, jak powyżej, internetowe mądrości i postrzeganie seksu "w konwencji mechaniczno-techniczno-choreograficznej" (Klik - Dorota Masłowska rozwaliła system tym zdaniem!)

Zaniedbanie i szkodliwość.
Tylko te słowa przychodzą mi na myśl, chcąc podsumować taki stan rzeczy. Sytuacja mierzi mnie tym bardziej, ze względu na szeroko pojęte powołanie lekarskie. Chciałbym, żeby ludzie jednak byli choć troszku świadomi własnego zdrowia, chorób i swojego "ja" pod względem organizmu, jak i psychiki. Zresztą poruszane na zajęciach niektóre przypadki "z życia", tylko motywują do poruszenia kwestii świadomości seksualnej, która często bywa równa okrąglutkiemu zeru.

Pierwszy lepszy przykład - pacjentka po stosunku bez zabezpieczenia stwierdziła, że GENIALNYM pomysłem na uniknięcie ciąży będzie wypłukanie swoich hmm... dróg rodnych wężykiem od prysznica. [Sic!]  Tak, tak... takim metalowym.
Kobiecina niestety tak się zaangażowała, że dotarła, aż do macicy, gdzie metalowy wężyk utknął i bez pomocy lekarzy no cóż... nie chciał wyjść. SOR był potrzebny od zaraz!
Skrajny przypadek? Owszem. Odosobniony? Wątpię... o wirusie HIV przenoszonym "przez powietrze" też można zasłyszeć tu i ówdzie.
Zresztą przykład z własnego poletka. Będąc, w którymś tam związku, gdzie seks nie był problemem, bo oooj... to był dobry seks. To już rozmowa o nim nie była tak dobra i stwarzała trudności i nieśmiałość.  Czy potrzebnie? Nie sądzę.




Turn me... off?



Jeszcze jedna sprawa strasznie mnie irytuje, gdy mówimy o edukacji seksualnej. Gros ludzi postrzega tę sprawę, jak wkładanie seksu do głowy dzieci i zachęta do wczesnego współżycia. Dosłownie tak jakby seksualność człowieka włączała się w momencie, gdy ktoś Cię uświadomi... Ręce opadają...  Nie napisałbym tego zdania, gdybym osobiście  nie spotkał się z takim myśleniem.

Co więcej dajmy na to kwestia orientacji seksualnej jest postrzegana, jako lewackie wymysły, które przecież przyszły do niepokalanej polszy ze złego zachodu. Skutkiem podobnego, zaściankowego myślenia jest, to że kobiety są traktowane i oceniane w sprawach szeroko pojętej seksualności na całkiem innych zasadach, niż faceci. Kobiecie przecież nie wypada, być istotą świadomą swojej seksualności. Ola nie może przecież uprawiać seksu, z facetem, który nie jest tym jedynym for ever after, bo od razu przylgnie do niej łatka "tej ździry co daje każdemu". Nie szkodzi, że w tym samym czasie kolega Oli, Staszek zalicza trzy panienki pod rząd, przecież on jest zdobywcą... a nie dziwkarzem...

Wracając do edukacji.
Mili Państwo ta kwestia to nic innego, jak podanie na tacy podstawowej wiedzy o organizmie,  nauka odpowiedzialności, higieny, wrażliwości i wychowania w tym, że zawsze możesz powiedzieć "nie" i co ważne, masz do tego niezbywalne prawo. Nauka tego, że każdy z nas ma swoje potrzeby i nie jest w tym nic złego, ani wstydliwego. Jednym zdaniem sprowadzenie jednej z najbardziej ludzkich sfer do poziomu człowieka.

Tylko tyle i aż tyle dla niektórych, jak widać.


P.S
Mój faworyt - Rozbrajająca  Małgośka Szumowska




Więcej Krageusza? Zapraszam na stronę na facebooku!


Photo by Kristina Flour on Unsplash
Podziel się: