Tulipan


Dzień Kobiet. Pojedynczy dzień w roku. Dzień symbol. Dzień tradycji. Istny festiwal polskości, naszej kultury, gdzie tulipany, życzenia i  umowność gra pierwsze skrzypce. Wszyscy znamy to, aż za dobrze, nieprawdaż? A ja nie do końca czuję to...


Festiwal pozorów


To, że lubię obserwować ludzi i rozkładać na czynniki pierwsze, jak działają, czym się kierują i co za tym stoi, już wiecie. Tak jest z wieloma pojedynczymi zachowaniami ludzi, jak i szerszymi zjawiskami społecznymi. Jednym zdaniem - staram się myśleć.

Dzień Kobiet. Dzisiaj gloryfikujemy Panie. Mężczyźni wręczają tulipany, dzwonią z życzeniami do najbliższych kobiet swych żyć. To wszystko jest piękne, życzliwe, lecz mnie często mierzi. Mierzi, ponieważ często nie stoi za tymi czynami absolutnie nic oprócz... pozorów.
Uważam, że Polska stoi na pozorach i pustym gloryfikowaniu symboli. Wzrastamy w tym duchu w naszych domach, szkołach, wśród rodziny. O problemach się milczy, a stwarza często pozory ładu i spokoju. Celebruje się puste gesty. Dlaczego o tym piszę? 
Bo denerwuje mnie, gdy dzisiaj widzę przemiłe życzenia polityków. Tych samych, którym nie po drodze  z Konwencją o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet. Tych samych, którzy wstrzymali dofinansowanie dla Niebieskiej Lini - telefonu dla ofiar przemocy w rodzinie. Tych samych, którzy sprowadzają kobietę, do roli przenośnego inkubatora. 

Czy Panie zamiast tego dzisiejszego pieprzonego tulipana i czerstwych życzeń nie wolałyby po stokroć bardziej tego, by faceci byli po prostu fair wobec nich?


Symbole


Jak wspomniałem wyżej w Polsce aspekt symboliki jest niezwykle silny. Szczególnie symboliki historycznej, jak i religijnej. Szkopuł w tym, że często na piedestał są wynoszone symbole, za którymi nie stoi nic, albo ich właściwe znaczenie zatarło się gdzieś po drodze. Pierwotna wartość została wypaczona, bądź zgubiona po drodze.
Tak nawiązuję do historii, bo mam wrażenie, że w tym polskim uwrażliwieniu na historię, w celebracji świąt narodowych itd. zgubiliśmy gdzieś człowieka. Ona pokazała w tym krótkim filmiku, historię z innego punktu widzenia... z punktu widzenia kobiety. Przemawia to do mnie.



Wisienka


Spinając tekst tematyczną klamrą wróćmy do dnia dzisiejszego. Dla jasności nie mam nic przeciwko dzisiejszemu świętu. Jedyną intencją tego tekstu jest to, żeby ten dzisiejszy i każdy kolejny tulipan nie był tylko pustym symbolem "szacunku do kobiet", lecz wisienką na torcie. Zaledwie podkreśleniem tego, co jest naprawdę ważne, czyli codziennego szacunku do siebie wzajemnie.





Więcej Krageusza? Zapraszam na stronę na facebooku!

Photo by Srikanta H. U on Unsplash

Podziel się: